sobota, 30 listopada 2013

Rozdział 1

                                                         

Cat P.O.V

  Powoli zaczęłam się rozpakowywać. Nie używałam mocy, ponieważ uważałam to za zbędne. Gdy tu przyjechałam marzyłam o tym, aby być normalna. Nikt nie wiedział o mnie zbyt wiele. Zawsze starałam się trzymać na boku. Miałam tylko jedną przyjaciółkę- Alice. Znałyśmy się od przedszkola. Ale ona też nie wiedziała o moim małym sekrecie. Wyjęłam z pudła moją kolekcję płyt. Wśród mojej "małej' kolekcji miałam płyty takich zespołów jak Metallica, Iron Maiden czy Guns 'n Roses. Kolekcja zajęła całą półkę znajdującą się nad moim łóżkiem. Włożyłam do mojej szafy całą górę bluzek. W przewadze czarnych. Na ścianie przymocowałam plakaty moich ulubionych zespołów. Z torby wyjęłam moje dwie pary glanów- czarne ''dwudziestki'' i czerwone ''trzydziestki". Ułożyłam je obok mojej małej kolekcji butów Converse. Kosmetyczkę schowałam na górną półkę w szafie. Inne moje rzeczy upchałam na dno szafy. Po chwili zauważyłam, że zostały mi tylko książki, które schowałam pod łóżko.
Po skończonej pracy ułożyłam się wygodnie na łóżku. Po chwili zauważyłam, że jest już godz. 18.30.
Zasypiałam, gdy do pokoju wparowała moja współlokatorka. Zdjęła swoją kurtkę mówiąc:
- Hej, widzę, że się już rozpakowałaś.
Powoli usiadłam na łóżku. Ziewnęłam, po czym przeciągnęłam się.
- Hej- powiedziałam- kiedy tu przyjechałaś???
- Przyjechałam tu tydzień temu. Odebrałaś już swój plan lekcji???
- Nie
- To dobrze, przynajmniej będę mogła cię oprowadzić- powiedziała dziewczyna z uśmiechem.
Dopiero teraz zauważyłam, że na ścianach nie zostało ani jednego plakatu Lady Gagi. Wstałam z łóżka, po czym ubrałam czarne glany. Włosy związałam w kucyk i założyłam moją skórzaną kurtkę. po chwili stałam przed Scar gotowa do wyjścia.
- To co, idziemy?- powiedziała dziewczyna.
Podczas drogi dziewczyna pokazała mi wszystkie sale. Okazało się, że też studiuje dziennikarstwo. Gdy przechodziłyśmy obok jednej z sal zauważyłam tego chłopaka, który niedawno na mnie wpadł. Chyba mnie nie zauważył, co oznaczało, że przynajmniej nie będzie nazywał mnie "małą".  Nagle poczułam, że moja przyjaciółka odciągnęła mnie od miejsca, w którym stałam.
- Cat!!! Czy ty mnie słuchasz!!!- powiedziała z oburzeniem moja współlokatorka.
- Tak- odpowiedziałam szybko
- Tamten chłopak to Will. Jest on chłopakiem, od którego ludzie trzymają się z daleka. Mówią, że jest dziwny. Podobno jakaś dziewczyna go dziś ośmieszyła na korytarzu. Współczuję jej.
- Scar, tą dziewczyną byłam ja- powiedziałam.
- O w mordę- powiedziała
- Zgodzę się z tobą.
- O nie... On cię chyba zauważył, bo spojrzał się w naszą stronę
- OMG uciekajmy
- Racja
I uciekłyśmy do naszego pokoju.



Scarlett P.O.V


Wzięłam nasze plany lekcji i poszłam do pokoju. Przekręciłam kluczyk i zobaczyłam Cat siedzącą na łóżku. Razem studiowałyśmy dziennikarstwo.Oprowadziłam ją po szkole. Zwiedziłyśmy dziedziniec. Miała do mnie kilka pytań, na które z chęcią odpowiadałam.
- Scar, a znasz nauczycieli? Wiesz może jacy oni są?
- Słyszałam o nich sporo. Np. pan od Angielskiego, jest niski, wymagający, ale miły. Raz pewna dziewczyna nie zrobiła wypracowania na temat drugiej wojny światowej. Miało to być na 16 stron, z fotografiami.  bardzo dobrze pisała. Miała dostać jedynkę, ale w ostatniej chwili powiedziała że może teraz wygłosić referat na ten  temat.Udało jej się, dostała 6 + za wiadomości z pamięci. Albo pan od historii, na niego należy uważać, jest chamski...- w tej chwili urwałam bo zauważyłam że Cat mnie nie słucha.
- Cat!!! Czy ty mnie słuchasz!!! - krzyknęłam na nią, bo nie lubię gadać samej do siebie
- Tak- odpowiedziała szybko
- Tamten chłopak to Will. Jest on chłopakiem, od którego ludzie trzymają się z daleka. Mówią, że jest dziwny. Podobno jakaś dziewczyna go dziś ośmieszyła na korytarzu. Współczuję jej. - powiedziałam, bo zauważyłam że się na niego dziwnie gapi.
- Scar, tą dziewczyną byłam ja- powiedziała, a ja wpadłam w przerażenie. Zauważyłam że idzie w naszą stronę więc uciekłam z nią do pokoju.
- Scar, to nasz, mój pierwszy dzień a już mam kłopoty!- powiedziała ze śmiechem Cat. Chwilkę później zaczęłyśmy się śmiać jak oszalałe. Później ktoś zaczął pukać do drzwi. Odskoczyłyśmy jak oparzone. Zebrałam w sobie odwagę, podeszłam do drzwi i otworzyłam. Stał tam on.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz