czwartek, 19 grudnia 2013

Rozdzia 9

Scarlett P.O.V

Rano obudził mnie budzik. Otworzyłam oczy. Stał nade mną on.
- Co ty tutaj robisz cio... - nagle do mnie dotarło to co się wczoraj stało i to co właśnie próbowałam powiedzieć - idioto!  - w końcu to z siebie wydusiłam.
 - Jestem po was na trening. Kazałem wam być gotowym!
- Myślałyśmy, że mówiąc rano, miałeś na myśli  8.00 - 9.00, a nie 6.04.
- Dokładniej 6.05, ale teraz będę musiał na was i tak zaczekać, więc możecie podnieść łaskawie tyłki i iść do kuchni na śniadanie.
Zrobiłyśmy jak kazał. O dziwo w kuchni stały nasze grzanki i kakałko :3. Zjadłyśmy to ze smakiem.
Za pięć minut byłam gotowa do wyjścia. Założyłam  bluzkę w cętki, szorty i buty na obcasie. Do tego dodałam czarne okularki i wyszłam za Coll'em. Nagle zauważyłam że nikt się nie rusza i niektórzy stoją w bardzo dziwnych pozach. Najbardziej przeraziła mnie czirliderka, wykonująca piruet, zawieszona w powietrzu.
- Co do jasnej....- udało mi się wykrztusić.
- Lekcja 1 - zaczął Coll - stop czas. Zatrzymujecie czas kiedy chcecie i kiedy wam się żywnie podoba. Scar, może spróbujesz?
- Jak geniuszu, skoro nic o tym nie wiem? - zapytałam
- Zbierasz całą swoja energię, myśli i siłę, pstrykasz palcami, tyle razy na ile godzin lub minut chcesz. Jeżeli masz ochotę zatrzymać w czasie kogoś z tobą, to go łapiesz za rękę.
- A jak wziąć zatrzymać minuty?
- Prawą ręką pstrykasz jak chcesz minuty zatrzymać a lewą jak godziny. Proste i logiczne.
Dobra spróbowałam. Udało się!!! Tylko gdzie jest Coll..... Zapomniałam ich złapać za dłonie....ups...Nagle za mną wyskoczyła Cat. Widocznie się zezłościła, do weszła do pokoju i trzasnęła drzwiami.
- Co jest... - nagle znalazłam się na jakiejś polance.
- Cat nie chce odzyskać swojego chłopaka. Trudno. - Powiedział jakiś głos. Rozejrzałam sie i nikogo nie wiedziałam. To chyba był Coll - Lekcja 2. Niewidzialność. Zamknij oczy i wyobraź sobie, że nikt nie może cię zobaczyć.
Skupiłam się. Na początku nie wyszło. W pewnym momencie zobaczyłam Colla.
- Brawo! W końcu jesteś.
- A jak to poczuję kiedy jestem niewidzialna? - spytałam głosem małego dziecka.
- Jak spojrzysz na ręce, one są rozmazane prawda? - spytał. Zauważyłam teraz, że ma rację.
- Lekcja 3. Teleportacja. Klaszczesz w dłonie i myślisz o miejscu lub osobie do, której chciałabyś się przenieść. Do zobaczenia przed twoim pokojem! - powiedział i zniknął.
Zostawił mnie samą. Dobra musiałam się skupić. Pomyślałam  o Cat i klasnęłam w dłonie. Zaraz potem znalazłam się koło mojej płaczącej przyjaciółki.
- Co się stało?! - krzyknęłam do przyjaciółki. Ona rozejrzała się, ale chyba nikogo nie zauważyła. Spojrzałam na ręce - rozmazane. Fajnie, że Coll nie nauczył mnie powracać ze świta dla niewidocznych. Postanowiłam przemówić do Cat:
- To ja, Scar. Coll nauczył mnie być niewidzialną ale...
- Skoro Cię nauczył to chodź tu! - powiedziała
- Zaraz będę...
Przypomniałam sobie ostatnia lekcję i przeteleportowałam się do Coll'a.
- Jak nie być nie widzialną?!
- A jak nią być?
- Zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że nikt nie może mnie zobaczyć.
- To pomyśl że każdy może Cię widzieć.
Przetelepotrowałam się do Cat i już ona mnie widziała.
- Opowiadaj co się stało!


_____________________________________________________

Ten rozdział jest poświęcony Scar. Sorry, ale jest też coś od RockWoman :

 Bardzo jej się podobały :333


Prosimy o komentarze xD

Truskafaaa xDD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz