Tak Jestem diablicą. "Jechałam z tatą samochodem...Była zima...Wpadliśmy w poślizg...Znalazłam się u diabła...dowiedziałam się że Bóg mnie nie chciał... Wróciłam na ziemię jako diablica...taty nie było..." to wspomnienie często mnie dręczy
Rano obudziłam się pełna życia i szczęśliwa, w przeciwieństwie do mojej kumpeli. Była bardzo marudna i dziwna...Zapewne to było spowodowanie wczorajszym wydarzeniem.
Zrobiłam nam kanapki kiedy pani maruda weszła do kuchni
- Hej. - powiedziałam do niej. - Jak się spało?
- Źle... Smacznego - powiedziała i wróciła do łóżka.- Dzięki. - i wyszłam.
Poszłam do pokoju i wyjęłam moje ciuchy. Wyglądałam zajebiście. Wzięłam zeszyty kiedy usłyszałam pukanie.
- Proszę - krzyknęłam
- Jest tutaj Scar? - wyjrzałam z łazienki. Niezwykle przystojny chłopak ciągnął - Przepraszam panią, jest może tutaj Scar? - powiedział ironicznie
- Jestem głuptasie!
- O przepraszam - powiedział - może odprowadzić cię pod salę?
- Dobrze. Skorzystam z tej usługi. - powiedziałam zadziornie i wyszłam z pokoju.
Z Cat widziałam się dopiero na zajęciach z WOS u. Ominęła kilka lekcji. z zamyślenia wyrwał mnie dźwięk dzwonka i głos pana Smith'a
- Praca domowa: napisać referat o polityce w 20 wieku.
Opuściłam salę i udałam się do pokoju. Była to bowiem ostatnia lekcja.
Miałam się teraz spotkać z Jacem. Stres mnie zżerał. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi.
- P-proszę - wyjąkałam
- Scar?
- tak?
- Możemy już iść?
- Chyba tak....
Wyszłam z Jacem z pokoju. Złapał mnie za rękę. Serce mi zaczęło bić bardzo szybko. Ciśnienie skoczyło do 200 i zaraz bym chyba zemdlała gdyby nie jego ramię.
Wsiedliśmy do jego samochodu. "gdzie on mnie wiezie?" pytałam się sama siebie. Dotarliśmy do lasu. Pierwsze słowo jaki mi przyszło do głowy - gwałt - ale on jakby czytał w moich myślach powiedział:
- Nie martw się nie mam zamiaru Cię gwałcić...
Moje oczy pojaśniały. Może naprawdę jest upadłym aniołem?
Dotarliśmy na miejsce. Było zarąbiście. Chyba się w nim zakochałam. Wyjął koszyk, a z koszyka kocyk w delfinki.
- Nie miałam innego - powiedział zażenowany daną sytuacją
- Jest słodki - powiedziałam
Położyliśmy się na kocyku. Wtuliłam się w niego.
- Scar mogę się o coś zapytać? To pytanie może wydać Ci się dziwne... - spytał, a jego oczy zaczęły przybierać kolor czerwony.
- Pytaj
-Czy...hmm... masz...chłopaka?
- Nie mam. Ale ostatni jakiego miałam okazała się strasznym debilem i zostawił mnie po wypadku...
- Hmm...Jakim wypadku?
-Samochodowym... była zima...hmm...mój tata nie przeżył...
-Przykro mi - powiedział i przytulił mnie mocniej. - Tęsknisz z nim?
- Bardzo...Miałam szansę zostać z nim...ale wybrałam... - i tu nie dokończyłam bo usłyszałam pytanie wzięte z dupy
- JESTEŚ DIABLICĄ? - usłyszałam si się przeraziłam
- Kim jesteś żeby zadawać mi takie pytania?!
- Odpowiedz - naciskał
- A czy ty jesteś UPADŁYM ANIOŁEM?! - krzyknęłam a on zamilkł
- Tak... - odpowiedział po pięciu min. Upadłe anioły Informują o tym tylko te osoby które kochają lub z innymi osobnikami teko pokroju.
- Ja jestem diablicą...
- Możesz być moją dziewczyną? - usłyszałam po chwili. Stwierdziłam, że tego było za dużo. Ścisnęłam swoje ręce, myśli i duszę, aby móc się teleportować. Otworzyłam oczy i stałam przed moim pokojem. Pośpiesznie tam wparowałam.
- Cat, musimy pogadać!!!
Cat P.O.V
Gdy się obudziłam, byłam sama w pokoju. Scar gdzieś wyszła, więc miałam cały pokój dla siebie. Achhh...
Przecież ja mam dzisiaj zajęcia!!! Pospiesznie odnalazłam mój telefon, aby sprawdzić godzinę.
- O FUCK!!!- Była 14.06!!! Szybko ubrałam rurki, czarną bluzkę z napisem Fuck Everything i czarną beanie. Pospiesznie założyłam czerwone Converse i najszybciej jak mogłam nałożyłam makijaż. Wzięłam swoją czarną, skórzaną torbę.
Sięgnęłam do klamki i otworzyłam szeroko drzwi. Przed nimi stał on- Will.
- Hej- powiedział
- Hej. Nie mam czasu, aby rozmawiać. Więc PA
Zamknęłam drzwi i pobiegłam w stronę sali, na której miałam mieć dziś zajęcia. Scar siedziała już na swoim miejscu. Usiadłam obok niej.
***
Po lekcji udałam się na miasto, do Starbucksa, aby napić się kawy. Zamówiłam dużą mochę i zaczęłam wracać do pokoju. Gdy dotarłam do akademika, do drzwi od mojego pokoju przyczepiona była karteczka.
Cat!!! Przepraszam za wczoraj. Za zbytnio mnie poniosło... A tak na marginesie CZEMU DO JASNEJ CHOLERY NIE MÓWIŁAŚ, ŻE JESTEŚ DIABLICĄ!!!
Will
Zdjęłam karteczkę z drzwi, po czym położyłam się na łóżku. Do telefonu podłączyłam słuchawki i zaczęłam słuchać piosenek Marlina Mansona. Leciało właśnie This is a new shit, gdy ktoś zapukał do drzwi. Postanowiłam zobaczyć, kto to. Otworzyłam drzwi, a przede mną stał Will. Ubrany był w czarne spodnie, bluzkę z logo Guns'n Roses i czarne Converse. Jego włosy opadały mu na jego piękną, anielską twarz. Tatuaże zdobiły jego ręce. Wyglądał tak słodko że.... Nie Cat, NIE MYŚL O NIM!!! pomyślałam w duchu.
- Hej- powiedział
- Cześć. Czego chcesz. Wiesz, że to było nierozsądne zostawiać kartkę na moich drzwiach!!! Każdy mógł ją zobaczyć i dowiedzieć się, że jestem jaka jestem!!!
- A więc to prawda.....
- A co cię to obchodzi. Chciałeś, abym była twoim kolejnym numerkiem na liście zaliczonych dziewczyn!!!- moje oczy stały się teraz całe czerwone. Zawsze tak mam, gdy jestem zdenerwowana.
- Nie myślałem wtedy nawet o tym!!!
- Nie wierzę ci. Wiesz, najlepiej już idź.
- Ale właśnie przyszłem ci to wszystko wytłumaczyć...
- Wypierdalaj stąd natychmiast. Nie wierzę w żadne twoje słowo!!!
- Nie wyjdę, dopóki ci wszystkiego nie wytłumaczę!!!
- To proszę masz minutę!!!
Wpuściłam chłopaka do pokoju. Usiadłam na łóżku.
- Cat... ja.... jestem UPADŁYM ANIOŁEM!
- Że co do jasnej cholery!!!???
- Po pierwsze, kurwa, przestań przeklinać do jasnej cholery!!!
- Ty też kurwa przeklinasz!!!
- Okej przepraszam- powiedział - a teraz mnie wysłuchaj.
- Ciągle ciebie słucham.
- Jestem upadłym aniołem, ale nie w tym rzecz. Cat... ja... chciałbym, abyś poszła ze mną na randkę. Od momentu, w którym na mnie wpadłaś...
- To ty wpadłeś na mnie!!!
- Niech ci będzie. Od momentu w którym na ciebie wpadłem nie było chwili, abym nie myślał o tobie. Jesteś piękna i mądra... ja.... mi się naprawdę bardzo podobasz... i naprawdę nie chcę cię ranić.... to wczoraj to.....
Chłopak nie skończył mówić, ponieważ przerwałam mu, całując go. Pocałunek stawał się coraz bardziej namiętny. Chłopak włożył ręce pod moją bluzkę i złapał mnie w talii. Wplątałam dłonie w jego czarne włosy, gdy drzwi pokoju otworzyły się z hukiem.
- Cat, musimy pogadać!!!
Do pokoju wparowała Scar. Gdy zobaczyła mnie z Willem pobladła.
Wsiedliśmy do jego samochodu. "gdzie on mnie wiezie?" pytałam się sama siebie. Dotarliśmy do lasu. Pierwsze słowo jaki mi przyszło do głowy - gwałt - ale on jakby czytał w moich myślach powiedział:- Nie martw się nie mam zamiaru Cię gwałcić...
Moje oczy pojaśniały. Może naprawdę jest upadłym aniołem?
Dotarliśmy na miejsce. Było zarąbiście. Chyba się w nim zakochałam. Wyjął koszyk, a z koszyka kocyk w delfinki.
- Nie miałam innego - powiedział zażenowany daną sytuacją
- Jest słodki - powiedziałam
Położyliśmy się na kocyku. Wtuliłam się w niego.
- Scar mogę się o coś zapytać? To pytanie może wydać Ci się dziwne... - spytał, a jego oczy zaczęły przybierać kolor czerwony.
- Pytaj
-Czy...hmm... masz...chłopaka?
- Nie mam. Ale ostatni jakiego miałam okazała się strasznym debilem i zostawił mnie po wypadku...
- Hmm...Jakim wypadku?
-Samochodowym... była zima...hmm...mój tata nie przeżył...
-Przykro mi - powiedział i przytulił mnie mocniej. - Tęsknisz z nim?
- Bardzo...Miałam szansę zostać z nim...ale wybrałam... - i tu nie dokończyłam bo usłyszałam pytanie wzięte z dupy
- JESTEŚ DIABLICĄ? - usłyszałam si się przeraziłam
- Kim jesteś żeby zadawać mi takie pytania?!
- Odpowiedz - naciskał
- A czy ty jesteś UPADŁYM ANIOŁEM?! - krzyknęłam a on zamilkł
- Tak... - odpowiedział po pięciu min. Upadłe anioły Informują o tym tylko te osoby które kochają lub z innymi osobnikami teko pokroju.
- Ja jestem diablicą...
- Możesz być moją dziewczyną? - usłyszałam po chwili. Stwierdziłam, że tego było za dużo. Ścisnęłam swoje ręce, myśli i duszę, aby móc się teleportować. Otworzyłam oczy i stałam przed moim pokojem. Pośpiesznie tam wparowałam.
- Cat, musimy pogadać!!!
Cat P.O.V
Gdy się obudziłam, byłam sama w pokoju. Scar gdzieś wyszła, więc miałam cały pokój dla siebie. Achhh...
Przecież ja mam dzisiaj zajęcia!!! Pospiesznie odnalazłam mój telefon, aby sprawdzić godzinę.
- O FUCK!!!- Była 14.06!!! Szybko ubrałam rurki, czarną bluzkę z napisem Fuck Everything i czarną beanie. Pospiesznie założyłam czerwone Converse i najszybciej jak mogłam nałożyłam makijaż. Wzięłam swoją czarną, skórzaną torbę.
Sięgnęłam do klamki i otworzyłam szeroko drzwi. Przed nimi stał on- Will.
- Hej- powiedział
- Hej. Nie mam czasu, aby rozmawiać. Więc PA
Zamknęłam drzwi i pobiegłam w stronę sali, na której miałam mieć dziś zajęcia. Scar siedziała już na swoim miejscu. Usiadłam obok niej.
***
Po lekcji udałam się na miasto, do Starbucksa, aby napić się kawy. Zamówiłam dużą mochę i zaczęłam wracać do pokoju. Gdy dotarłam do akademika, do drzwi od mojego pokoju przyczepiona była karteczka.
Cat!!! Przepraszam za wczoraj. Za zbytnio mnie poniosło... A tak na marginesie CZEMU DO JASNEJ CHOLERY NIE MÓWIŁAŚ, ŻE JESTEŚ DIABLICĄ!!!
Will
Zdjęłam karteczkę z drzwi, po czym położyłam się na łóżku. Do telefonu podłączyłam słuchawki i zaczęłam słuchać piosenek Marlina Mansona. Leciało właśnie This is a new shit, gdy ktoś zapukał do drzwi. Postanowiłam zobaczyć, kto to. Otworzyłam drzwi, a przede mną stał Will. Ubrany był w czarne spodnie, bluzkę z logo Guns'n Roses i czarne Converse. Jego włosy opadały mu na jego piękną, anielską twarz. Tatuaże zdobiły jego ręce. Wyglądał tak słodko że.... Nie Cat, NIE MYŚL O NIM!!! pomyślałam w duchu.
- Hej- powiedział
- Cześć. Czego chcesz. Wiesz, że to było nierozsądne zostawiać kartkę na moich drzwiach!!! Każdy mógł ją zobaczyć i dowiedzieć się, że jestem jaka jestem!!!
- A więc to prawda.....
- A co cię to obchodzi. Chciałeś, abym była twoim kolejnym numerkiem na liście zaliczonych dziewczyn!!!- moje oczy stały się teraz całe czerwone. Zawsze tak mam, gdy jestem zdenerwowana.
- Nie myślałem wtedy nawet o tym!!!
- Nie wierzę ci. Wiesz, najlepiej już idź.
- Ale właśnie przyszłem ci to wszystko wytłumaczyć...
- Wypierdalaj stąd natychmiast. Nie wierzę w żadne twoje słowo!!!
- Nie wyjdę, dopóki ci wszystkiego nie wytłumaczę!!!
- To proszę masz minutę!!!
Wpuściłam chłopaka do pokoju. Usiadłam na łóżku.
- Cat... ja.... jestem UPADŁYM ANIOŁEM!
- Że co do jasnej cholery!!!???
- Po pierwsze, kurwa, przestań przeklinać do jasnej cholery!!!
- Ty też kurwa przeklinasz!!!
- Okej przepraszam- powiedział - a teraz mnie wysłuchaj.
- Ciągle ciebie słucham.
- Jestem upadłym aniołem, ale nie w tym rzecz. Cat... ja... chciałbym, abyś poszła ze mną na randkę. Od momentu, w którym na mnie wpadłaś...
- To ty wpadłeś na mnie!!!
- Niech ci będzie. Od momentu w którym na ciebie wpadłem nie było chwili, abym nie myślał o tobie. Jesteś piękna i mądra... ja.... mi się naprawdę bardzo podobasz... i naprawdę nie chcę cię ranić.... to wczoraj to.....
Chłopak nie skończył mówić, ponieważ przerwałam mu, całując go. Pocałunek stawał się coraz bardziej namiętny. Chłopak włożył ręce pod moją bluzkę i złapał mnie w talii. Wplątałam dłonie w jego czarne włosy, gdy drzwi pokoju otworzyły się z hukiem.
- Cat, musimy pogadać!!!
Do pokoju wparowała Scar. Gdy zobaczyła mnie z Willem pobladła.
fajnie piszesz ;D bardzo zrozumiały tekst ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
zapraszam http://bardzobezsensownyblog.blogspot.com/
Ciekawy blog. Fajnie piszesz.
OdpowiedzUsuńMoże masz ochotę na wspólną obserwację?
http://opinie-telefonow.blogspot.com/
Dzięki dziewczyny! Przydają nam się opinie innych! Jeszcze raz dzięki!
OdpowiedzUsuń